Marta Mozol
Archiwum:

2009
grudzien
czerwiec
maj
luty



felieton

2009-12-01 17:23:34 Święta, czyli człowieku nie irytuj się.
O świętach od trochę innej strony. Lekko i studencko.
2009-06-11 13:26:48 O jesieni, depresji i tolerancji.
2009-06-11 13:19:59 rozkochać Małego Księcia
Lubię patrzeć z boku na jej małe dramaty, zarazem śmieszne i wielkie. Bo z pewniej perspektywy tak wyraźnie widać, tak łatwo zrozumieć... Tyle łez wylanych zupełnie niepotrzebnie, tyle nieprzemyślanych decyzji, tyle głupstw... Ale to wszystko drobnostki, za dzień, miesiąc, rok, nie będzie już o tym pamiętać. Zostaną tylko doświadczenie, mądrość i siła.
2009-06-03 21:01:13 Ten drugi tekst o świętach
Miał tu być zupełnie inny tekst. Banalna opowieść o śniegu i skrzących się w nich promieniach światła. O tym jakie święta mają, a jakie powinny mieć znaczenie. A co wyszło - zobaczcie sami.
2009-05-23 12:23:50 Ja a Ja
Na szpitalnej sali spotykamy się ze zlepkiem ludzkich przemyśleń, refleksji i emocji. I to jest dla mnie najbardziej fascynująca rzecz w byciu lekarzem, ale i najbardziej trudna. Przyjście do drugiego człowieka, wsłuchanie się w niego, zrozumienie jego strachu, bólu, cierpienia, nadziei, o których przecież wcale nie musi mówić, chociaż przecież są.
2009-02-20 16:09:57 Bądź Cosmo!
Redaktorki Cosmo są dla nas coraz łaskawsze. W grudniowym numerze nareszcie orzekły, że można być szczęśliwą będąc singlem. Zanim jednak złamiecie obcasy z radości, jeszcze jedna dobra wiadomość, znalazły także cosmosztuczki erotyczne, które pozwolą nam uzależnić od siebie faceta ..na zawsze. Bo nie ma to jak prawdziwa, głęboka i wieczna miłość.
2009-02-20 16:02:45 Czego się boję?
Kiedy wróciłam na tydzień do rodzinnego domu wszystko było dla mnie przemijaniem. Najpierw miasto, tak wielkie za czasów dzieciństwa, złośliwie zmalało i przy większym bo dość dużym Poznaniu zdało się być „mniej istotne”. Zrozumiałam co oznaczał kompleks „średniomiasteczkowości” mojego licealnego kolegi. Potem odkryłam, że właściwie w tej oswojonej, mojej rodzonej przestrzeni jest jednak wszystko co mi do szczęścia potrzebne, że wkrada się tu wielkomiejska elegancja, ale... moje dawne miejsce jest już zajęte przez innych, następnych.