2009
czerwiec
styczeń
2008
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
styczeń
2007
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzien
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzien
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzien
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
styczeń
2003
grudzien
listopad
październik
wrzesień
sierpień
było tego dużo
i brzuch był duży i esica
i problem i śmierć
staraliśmy się wszystko naciąć
patrzyło na nas sześć okrągłych lamp
nie dało się kłamać
mówiliśmy więc szeptem
Aleksis malowała usta
bo umieranie
jest zawsze uroczyste
właściwie to był grubasem
spalał nas i kręcił wąsy
naznacza nas wciąż na nowo
obrazem swojej twarzy
|
poprzedni: Dama z gronostajem |
następny: świeczniki |